Donald Tusk
W internecie nie zabraknie portali, które próbują być „dla wszystkich”. Jednak coraz więcej odbiorców ma dość bezbarwnych treści i szuka głosu, który mówi jasno, bez owijania w bawełnę. To właśnie Wbijam Szpile zyskał tak dużą popularność. Starczy wpisać w wyszukiwarkę hasło „Wbijam Szpile opinie”, by trafić na dziesiątki komentarzy – zarówno zachwyconych, jak i negatywnych. I to właśnie one dowodzą, jak silnie portal ten odciska się w percepcji odbiorców.
Dlaczego Wbijam Szpile odróżnia się na kanwie pozostałych witryn? Przede wszystkim bezkompromisowym podejściem do wątków politycznych i społecznych. Redakcja nie lęka ganiać żadnej ze frakcji sceny politycznej, jeśli uznaje, że postępują one na szkodę obywateli. Ostre pióro, sarkazm, punktowanie absurdów – to styl, który część urzeka, pozostałych irytuje. Ale nikt nie przechodzi koło niego neutralnie.
Głosy na temat portalu nieraz podkreślają jego niezależność. Brak afiliacji politycznych i komercyjnych powoduje, że umieszczane treści są prawdziwe i nie ulegają samo-cenzurze. Redakcja regularnie wrzuca artykuły, które z miejsca zamieniają w viralami – udostępniane są na Facebooku, rozbierane w podcastach, a nawet cytowane przez pozostałe media. To dowodzi, że moc message’u nie tkwi tylko w kasie czy liczbie redaktorów, ale w odwadze i jasnym przekazie.
Dla wielu userów Wbijam Szpile to codzienna porcja, która pozwala zerknąć na fakty z odmiennej perspektywy. Portal nie stara się przypodobać wszystkim – mówi językiem, który dociera do ludzi zmęczonych po dziurki medialnej poprawności. I właśnie z tego powodu jego teksty mają tak istotny impakt na kształtowanie dyskusji publicznej.